Miłośnicy kina i teatru z pewnością nie będą się w Poznaniu nudzić i znajda tutaj coś dla siebie.
Film
Jeżeli jesteś fanatykiem X muzy możesz wybrać jedno z dwunastu poznańskich kin. Najbardziej popularne z tego grona to Kinepolis i Multikino. Pierwsze z nich to typowy multipleks, w którym nie tylko obejrzysz film, ale pożywisz się, zagrasz w mini golfa i kupisz kilka fatałaszków. Kinepolis oferuje bogaty wybór aktualnie dystrybuowanych filmowych hitów, ale znajdziesz tu także "perełki", których nikt inny nie pokazuje. Zdecydowanym atutem jest duża ilość seansów oraz to, że Kinepolis jako jedyne nie numeruje biletów, (które niestety nie należą do najtańszych!), siadasz wiec gdzie chcesz. Miejsc jest dużo, podobnie jak przestrzeni na oparcie obu rak czy wyprostowanie nóżek. Niestety, jest także i druga strona medalu - Kinepolis leży na obrzeżach miasta, dojazd zajmuje wiec dłuższą chwile. Na szczęście prosto pod drzwi kina kursują autobusy dzienne i nocne z Ronda Rataje.
Jeżeli wolisz zostać w centrum miasta wybierz Multikino, które oferuje Ci 8 klimatyzowanych sal i całkiem interesujący repertuar. Tutaj także pożywisz się i zaopatrzysz w popcorn, nachos i cole na czas seansu, (jak kto woli: niestety lub stety!). Do grona poznańskich kin dołączył kolejny potentat na tym rynku, czyli "Cinema - City", które mieści się w centrum handlowym "Poznań Plaza", i poza w miarę centralnym położeniem oferuje atrakcję, jakiej nie znajdziesz nigdzie w Poznaniu: kino IMAX, w którym zobaczysz filmy w trójwymiarze.
Musze cię ostrzec, ze kultura multipleksowych "kinomanów" wykazuje poziom poniżej zera. Przygotuj się wiec na to, ze twoi współoglądacze będą zachowywać się jak w domu przed telewizorem- przeżuwając, gadając i głośno komentując film. Na dodatek wysłuchasz kilku rozmów przez "komórkę" per seans. Nie zniechęcam bynajmniej, w końcu miłość do kina zwycięża wszystko.
Osobiście polecam malutkie kino "Malta: Charlie & Marylin" niedaleko Ronda Śródka. Repertuar to esencja dobrego kina niekomercyjnego, często z nie pierwszą już datą produkcji. Kino mieści się w kamienicy. Malutka kasa na parterze, mnóstwo plakatów filmowych, schody prowadzące na piętro do niewielkiej sali z tradycyjnymi kinowymi siedzeniami. Nie ma tu klimatyzacji, jest za to atmosfera uwielbienia kina, skupieni widzowie, starannie dobrane filmy. Jeżeli przegapisz ukochany film, masz duża szansę, by ponownie go zobaczyć- może za tydzień, może za miesiąc: dobre filmy goszczą tu na dłuższy czas. Tu zobaczysz także filmy w ramach "Nowych Horyzontów".
Pozostałe kina Poznańskie mieszczą się gdzieś między multipleksami a "Maltą: Charlie & Marylin". Odnowiona "Wilda" często gości premiery w swoim niebieściutkim wnętrzu (minusem jest płatna toaleta i szatnia), Muza ma swoją przytulną atmosferę, ale także skandalicznie mało miejsca na twoje nogi. Rialto, Olimpia czy Apollo to kina z tradycją toczące dzielną walkę z multipleksami. Powstały niedawno malutki Amarant na wzór "Malty: Charlie & Marylin" proponuje ambitny repertuar. Godne uwagi jest "Kino Pałacowe" w CK Zamek, w którym mają miejsce swoiste wydarzenia filmowe, jak na przykład przegląd filmu włoskiego czy rosyjskiego. Zachęcam was też do odwiedzenia jednego z Dyskusyjnych Klubów Filmowych (tzw. DKFów) oraz pubu "Kisielice", który proponuje wiele ciekawych wieczorów filmowych kina niezależnego.
Sztuka
Wielbiciele klasycznych sztuk teatralnych, opery i baletu z pewnością powinni wybrać się do Teatru Wielkiego. Oferta teatru, dostępna w formie drukowanej w kasie, jest zróżnicowana i interesująca. Repertuar jest dobrze eksponowany w gablotach przed budynkiem teatru oraz zawsze dostępny w kasie. Bilety nie należą do tanich, jednak można je dostać nawet za dosłownie kilka złotych. Wprawdzie ma się wtedy miejsce na 4 balkonie, ale często w przerwie można się przenieść na lepsze- wypatrzone wcześniej i wolne. Przedstawienia oglądasz w czerwono - złotym wnętrzu teatru z pluszowymi siedzeniami i olbrzymim żyrandolem. Wizyta w Teatrze Wielkim pozostawia niezapomniane wrażenia, (bo, przykładowo, czy często na deskach teatru gra prawdziwy koń?- polecam Parsifal).
Jeżeli kochasz sztukę współczesną możesz wybrać się do Teatru Nowego pod dyrekcją Janusza Wiśniewskiego. Kameralna atmosfera Sceny Dużej i przytulność Sceny Nowej przyciągają amatorów komedii i dramatów w pierwszorzędnym wykonaniu aktorów takich, jak Antonina Choroszy czy Witold Dębicki. W repertuarze znajdziesz rozmaite propozycje, od klasyki autorstwa Mrożka czy Gombrowicza, na Zagraj to jeszcze raz, Sam Allena skończywszy.
Niektóre przedstawienia, grane już kilka lat z rzędu, są wizytówką teatru i koniecznie trzeba je zobaczyć - wśród nich rekordy popularności bije Piękna Lucynda.
Operetki, musicale, wodewile możesz zobaczyć w Teatrze Muzycznym, który proponuje zarówno klasykę gatunku w stylu My fair lady, jak i polskie sztuki, takie jak Dziękuję Ci Ewo. Goszczą tu także z przedstawieniami teatry pokroju krakowskiej Bagateli.
Najstarszy teatr w Poznaniu to Teatr Polski, który ma chyba najbardziej charakterystyczne plakaty w mieście, których nie sposób nie zauważyć. Dobrze oddają specyfikę sztuk, które znajdziemy w repertuarze. Teatr Polski pokazuje sztuki trudne, głębokie, zmuszające do myślenia. Propozycje obejmują zarówno klasyczne sztuki autorstwa Czechowa, sztuki autorów współczesnych, jak i nowe spojrzenia na chociażby Proces Kafki.
W Teatrze Polskim, podobnie jak w Teatrze Wielkim, wystawia swoje spektakle baletowe Polski Teatr Tańca, do których obejrzenia gorąco zachęcam.
W Poznaniu działa też wiele małych teatrów, które proponują nowe, awangardowe, często bardzo nowatorskie sztuki.
Bawcie się dobrze i do zobaczenia gdzieś w jednym z foyer!