Jedno z piękniejszych moim zdaniem miejsc w Warszawie, a właściwie w samym centrum. Trzeba wejść na Pola Mokotowskie, od strony Biblioteki Narodowej i kierować się cały czas w lewo i trochę do przodu - czyli w sumie po skosie - tak aby dostać się na obrzeże Pól.
Pola ogranicza od tej strony ulica jednokierunkowa, a po jej drugiej stronie są przepiękne ogródki działkowe, gdzie można sobie pospacerować po piaseczku, wśród kwiatów, winogron (jesienią możliwość winobrania - tzn. poczęstowania się jednym winogronkiem - taaaka radocha!), no i zabytkowych drzew (to się fachowo nazywa pomnik przyrody). Jeden z głównych atutów - całkowita prawie pustka i cisza, podczas gdy na samych Polach Mokotowskich stada rolkarzy, rowerzystów, spacerowiczów - a tam można naprawdę odetchnąć. Ale to jeszcze nic - przechodząc na drugą stronę tych ogródków (nie są duże, żeby je przeciąć wystarczy przejść ok. 200 m - zaczyna się park, niesamowity, bo przypomina Mazury - stare sosny, mięciutka ściółka leśna pod stopami, przykryta dywanem igieł, trochę piasku... tak, to jest jeszcze w Warszawie! Nie zajmuje ten magiczny lasek wprawdzie dużej powierzchni, ale nie zapominajmy, że jak na Warszawę to i tak baaardzo wiele i miło się tam znaleźć, zwłaszcza studentowi przybyłemu na studia do Warszawy z mniej zurbanizowanych miasteczek!Magda
Lubię spędzać wolny czas w Powsinie i w okolicach, czyli w lesie Kabackim. Leży on na południu Warszawy, można dojść w 15 minut od metra Kabaty. W parku tym można znaleźć boiska do nogi i siatki, łączkę z miejscami na ogniska, kraniki z orzeźwiającą wodą oligoceńską, barek z zakąskami i przytulną kawiarnię. Można oderwać się od zgiełku miasta, pobyć trochę ze znajomymi na łonie przyrody. Tu czuję się prawie jak na wakacjach.
Ania
Park Krasińskich przy metrze Ratusz to sympatyczny, spokojny park, w ciągu dnia jest tam raczej bezpiecznie, aczkolwiek nie ręczę za przyjemność spędzania czasu w tym parku po zmroku ;) (okradziono tam mojego brata). Z parku jest blisko na starówkę i do centrum.
Kaja