HomeNews
Imieniny: Konstantego, Ludosława, Rozyny             Dziś mamy: 11.03.2010 Twoje menu [Zaloguj się] 

Kasa
Nauka
Na wesoło
On i Ona
Szkoła Źycia
Zdrowie
Archiwum
Informator
Film
Wiersze
Redakcja
 konkurs - 10 edycja

 kampania

archiwum

 konferencja

archiwum

 wybór szkoły językowej

archiwum

 Salon kulturalny kobiet

archiwum

 polecamy

 

Oceń profesora!

www.ocen.pl

 PALENIE SZKODZI

archiwum

 Uwaga

 

Chciałabym poinformować naszych czytelników, że jakiś czas temu pojawiła się w kioskach gazeta o tytule "Idź Pod Prąd" - jest to zupełnie inna publikacja niż nasz Magazyn Studencki "Płyń POD PRĄD". Zbieżność tytułów jest zupełnie przypadkowa.

Redaktor Naczelna
Katarzyna Michałowska

 

Ocena: (Oceń klikając na ilość gwiazdek)
 

Filmowa iluzja

Wspomnienia z gwiezdnego pyłu – mały chłopiec stoi na scenie i wykonuje banalne sztuczki magiczne. Sprawia, że świecąca kula zaczyna lewitować, zamienia srebrną laskę w bukiet kwiatów. Chociaż sztuczki są nie wysokich lotów, publiczność jest zachwycona – To urodzony magik – szepcze ktoś na widowni.                           

  Woody Allen mówi do nas – film to kłamstwo, kilka dziecinnie prostych sztuczek. Co zatem sprawia, że w to wierzymy? Odpowiedź leży na cienkiej linii zależności miedzy twórcą a odbiorcą. Allen chce wpłynąć na myśli i uczucia swojego widza, lecz uda mu się to dopiero wtedy, kiedy sam widz się na to zgodzi. Tworzy się tutaj swoista umowa. Władza artystów opiera się na wyrażeniu przez odbiorców zgody do bycia oszukiwanym.
 Dwa filmy – Prestiż Christophera Nolana oraz Iluzjonista Neila Burgera. Pierwszy  jest opowieścią o poświeceniu życia dla bycia najlepszym w tym co się robi. Drugi to opowieść o zmaganiu magika z przeciwnikami chcącymi za wszelka cenę poznać jego sekrety. 
Nolan wpuszcza nas za kulisy, poznajemy sekrety najlepszych numerów artystów, a co ciekawe, nie psuje nam to zabawy. Sekret okazuje się bardziej zdumiewający niż sama sztuczka, a widz oprócz odpowiedzi otrzymuje kolejne pytania. Zabawa jest inteligentna, reżyser podsuwa nam rozwiązania pytając: co teraz z tym zrobisz? Za jednym przejściem wyłaniają się kolejne. Coraz głębiej wchodzimy w kłamliwy i mroczny świat iluzji.
W Iluzjoniście musimy zadowolić się efektem finalnym, stajemy się widzem magicznego show. Bohater w jednym ze swoich numerów sprawia, że na oczach publiczności w ciągu kilku chwil wyrasta pomarańczowe drzewko. Widząc rezultat nie wiemy, czy jest to efektowny chwyt filmowy z zastosowaniem efektów komputerowych, czy rzeczywiście w dziewiętnastowiecznym Wiedniu ktoś mógł stworzyć taką konstrukcję i nabrać swoją publiczność. 
 Widz ma wobec artysty pewne wymagania. Po pierwsze chce dostrzec talent, o którym mówi się u Allena. Po drugie poświęcenie, na którym opiera się cała intryga i zaskakujący finał Prestiżu. Po trzecie szczerość, której w Iluzjoniście zabrakło, a która naiwnie u Allena i przekornie u Nolana występuje. Nie potrzeba magii, żeby nas oczarować. Nie wierzymy w sztuczki reżyserów, chcemy by oszukiwali nas bohaterowie. Uwierzymy im jeśli będą prawdziwi, choćby wszystko inne okazało się kłamstwem. W filmowej iluzji potrzebna jest przede wszystkim prawda.

Mateusz Koldun

Zapraszamy na www.film.podprad.pl
Recenzje
Aktualności
Napisz swoją recenzję i wyślij:
film@podprad.pl

  Reklama:

(C) 2004: magazyn studencki [płyń POD PRĄD]. Wszelkie prawa zastrzeźone.
Projekt graficzny (starego) portalu: A6 STUDIO
Agencja Reklamowa

 

CMS - ACMS - GWPE ver.5.26    © 2007-2010 by www.dzielnica.pl All right reserved.   Zaloguj się