|
Blogi
Tag: studenci
Tag: studenci
|
06.05.2012
09:34:52
|
|||
|
Przy pierwszych promieniach słońca Gdańszczanie w wieku nieproduktywnym (czyli emeryci, licealiści i gimnazjaliści, a także część braci studenckiej) wychodzą na plażę, prezentując cudowną opaleniznę. Iście zagraniczną. I ja z moją przyjaciółką wyległyśmy na piaski polskiego Adriatyku. Nie powiem, kolor mojej skóry oscylował między Mortycją a córką piekarza. Szału nie było. Jednak zdziwiło mnie to, że zaledwie po dwóch dniach względnej pogody większość (!) osób na plaży mogła „pochwalić się” pięknym brązem. Wiwat solarium! Z lekką konsternacją przyglądałam się zgromadzonym. Moja przyjaciółka, patrząc to na innych to na swoją skórę, pół ironicznie pół naiwnie pytała: „Aniuś, czy już jesteśmy Murzynami?”.
Komentarze 1 | Odsłon: 45 | Więcej…
|
|||
|
04.06.2011
14:54:20
|
|||
|
Podkrążone oczy i nerwowe ruchy, to w czasie sesji norma wśród studenckiej braci. Każdy tydzień to kilka nowych stresowych sytuacji, nowe zaliczenie, egzamin lub projekt do oddania „na pilnego”. Każdy odczuwa ogromne wewnętrzne napięcie. Można starać się zminimalizować to uczucie, jednak dopiero, gdy powód minie, zniknie na dobre. Pomimo nieprzyjemnego uczucia towarzyszącego większości w tym okresie, warto dostrzec w tym kilka pozytywów. Sesja to istotnie „niedobry czas”, jednak po przeżyciu wielu takich okropnych momentów, można z każdym takim doświadczeniem lepiej poznać siebie. W czasie sesji możemy odkryć, jak zachowujemy się w ekstremalnych sytuacjach. Może odkryjemy, że pokrzykujemy na innych bez powodu? Dzięki sesji odkryłam to, co nie pozwala mi racjonalnie działać podczas stresu, a przez to nie jestem w stanie przyswoić sobie żadnych informacji. Lubię ludzi, ale w czasie stresu i przygotowań do egzaminów świadomie wybieram spokój i skupienie. Odkryłam, że napięcie czasowe powodowało, że zaczynałam myśleć o tym, że nie zdam, a to uruchamiało we mnie panikę blokującą mózg. Po tym odkryciu nauczyłam się dyscyplinowania myśli i chronienia siebie przed wyobrażaniem sobie negatywnych scenariuszy. Teraz już wiem, że to o czym myślę, ma wpływ na moje emocje. Dlatego nauczyłam się przed egzaminem unikać ludzi, by „nie nakręcili” we mnie lęku swoim gadaniem. Bo słuchanie legend, o tym jak to dany egzaminator „oblewa” studentów, wciąż włącza moją panikę. Odkryłam, że w warunkach stresu warto robić swoje, odpoczywając krótką chwilę co jakiś czas. Warto mieć świadomość, że każda przebyta sesja hartuje nas i uczy czegoś nowego. Skóra emocjonalna twardnieje, by na piątym roku być przygotowana do przeżywania innych stresów, np. tych związanych z szukaniem pracy po studiach. Jedną z dobrych rad, którą dostałam przed sesją i trzymam się jej do dzisiaj, jest to, że nie należy podejmować ważnych decyzji przed egzaminami, ponieważ mogą być poprostu nierozsądne. Pocieszający jest fakt, że stres nazywany sesją zaraz się skończy. Wróci we wrześniu, ale to już nie będzie to samo. My będziemy mądrzejsi o jedną już przebytą sesję…
Komentarze 2 | Odsłon: 748 | Więcej…
|
|||



















09:34:52