Moje konto
Komentarze
|
Tagi
blogowanie
blog
artykuły
leworęczność
mańkut
Mozil
śpiewanie
pani małgosia
x factor
dzieci
sesja
studenci
stres
eliminacja
dobroczynnośc
pieniądze
poprawność
powiedzenia
Gdańsk stolicą kultury
komisja
werdykt
dzieczność
opera
opera kameralna
teatr
halka
przedstawienia
warszawa
siatkówka
finały ligi światowej
Ergo Arena
liga światowa
mecz
Kuba Ameryka
Brazylia Rosja
polska Argentyna
Polska Rosja
humor
demoty
kino
harry poter
abstrakcja
skarpetki
ciągnik
Praca
szycie
Piłka nożna
interpunkcja
ortografia
bikini
nauczyciel polskiego
Baku
Azerbejdżan
podróż
lotnisko w Wiedniu
jezioro Masazyrgol
przygotowania do Eurowizji 2012
branża budowlana w baku
budynki w Baku
czajhana
Azerbejdżanin
Stare miasto
13 sierpnia
dzień leworęcznych
pogoda w Baku
odwaga
świadomość społeczna
ubóstwo
bezdomność
znieczulica
nauczyciel w Baku
futro
21 wiek
Martiv
problem
problemy
kryzys
transport w Baku
metro w Baku
święta
Maryja
Matka Boska
rut
małżeństwo
partner
boże narodzenie święta 24 grudnia j
dogmatyzm
dogmat
święta boże narodzenie 24 grudnia
twierdzenie godla
wiara
sceptycyzm
niemieckie święta
boże narodzenie święta 24 grudnia
niemieckie potrawy świąteczne
Niemcy
tradycje niemieckie
Nowy rok w Niemczech
wiek
antyhumanitaryzm
wojna
zło
Nowy Rok
Kaukaz
ślepota
głusi
czepliwość zawiść pieniactwo sąsied
mróz
Bear Grylls
tłusty krem
Gruzja
Polacy na Wschodzie
komunikacja miejska
panienka z okienka
internet
anonimowość w sieci
relacje między internautami
uzależnienia
więzi z najbliższymi
rodzina
Warszawa przyjezdni słoiki ksenofob
Sighnaghi
św. Nino
felieton
Mccheta
Jvari
Gori
kobieta
kisiel
refleksje
życie
reklama
aktualnie
tragedia
media
koko
piosenka
euro
oceana
polacy
kompleksy
wiocha
bieda
społeczeństwo
studia
murzyn
opalenizna
wybory
negacja
refleksja
kwiaty
Bordżomi
Strona główna
Blogi
Tag: święta
Blogi
Tag: święta
Tag: święta
|
11.05.2012
07:35:08
|
|||
|
Zapadł zmrok, gdy dotarliśmy do Bordżomi. Jadąc, cały czas zwiększaliśmy wysokość nad poziomem morza, aż w pewnym momencie po obu stronach drogi pojawił się śnieg, a dojeżdżając do miasta termometr samochodu pokazywał -6 stopni Celsjusza.
Odsłon: 13 | Więcej…
|
|||
|
28.12.2011
07:40:42
|
|||
|
Pierwsze takie święta, daleko od rodziny, poza domem. Inaczej. Zupełnie inaczej... Ale nie sam. W Baku na Boże narodzenie zostało trochę innych Polaków, więc było łatwo się zebrać razem i przygotować to i owo na wigilijny stół. To żaden problem, a jest okazja, żeby spotkać się ze znajomymi, pogadać, pożartować, wypić butelkę wina i spędzić bardzo miły wieczór, ćwicząc przy tym lepienie kształtnych pierogów. W takiej wesołej atmosferze przygotowania zabarwione są wesołością, której brakowało mi w Polsce. Tak samo było z Wigilią, z opłatkiem, wesołą, spokojną, bez wielkich prezentów, z drobiazgami, które można rozlosować pomiędzy zebranych. Przy tym samo losowanie i odkrywanie prezentów może być świetną, integrującą zabawą. Bo przecież chodzi o bycie z ludźmi, a nie o prezenty i pełny stół. (kliknij w tytuł, aby przeczytać resztę)
Komentarze 1 | Odsłon: 206 | Więcej…
|
|||
|
09.12.2011
18:58:45
|
|||
|
Chcąc kupić kartki świąteczne weszłam do księgarni i zaszyłam się między półkami. I nagle mój szary poranek stał się kolorowy, a wszystko to z powodu podsłuchanej rozmowy. Do księgarni wchodzi dziarskim krokiem szpakowaty pan. Widać, że z właścicielką księgarni zna się doskonale. Żartują i zdrabniają swoje imiona. Z rozmowy wynika, że energiczny pan jest dostawcą książek, ale również akcesoriów świątecznych. Ma w ofercie aniołki, stroiki, ozdoby oraz szopki. W pewnym momencie dzwoni telefon hurtownika. Rozmowa ze spokojnej przybiera na sile, aż staje się głośna i nerwowa: Jak to nie ma króli!? Co z tego, że jest Matka Boska. Przecież przy żłóbku była Maryja prawda...!? Co pani powie...? cztery Matki Boskie…? No tak! Pomylili się i dali Matki Boskie zamiast trzech króli. To pewnie dlatego, że też była na klęczkach, a kolorystyka przecież taka podobna... Hurtownik zamyślił się i już bardzo miłym głosem dodaje: Przepraszam panią za pomyłkę. Reklamację uwzględniam. Zaraz przyjadę i wymienię feralną szopkę. Po odłożeniu słuchawki, żali się do pani sprzedawczyni: Chińczyki znowu pomylili figurki... Do widzenia i Wesołych Świąt! - energicznie wychodzi. Jestem usatysfakcjonowana, kupuję kartki i wychodzę nie życząc jeszcze „Wesołych Świąt”. Dlaczego? Bo ja jeszcze tu wrócę! Po co? By zaszyć się w książkach i podsłuchiwać… Katarzyna Michałowska Gdańsk, 9 grudnia 2011
Odsłon: 319 | Więcej…
|
|||
Naszą witrynę przegląda teraz 527 gości



















07:35:08
