Facebook GooglePlus YouTube Issuu Email
Moje konto

konkurs

Komentowane
Strona główna Opowiadania Powrót do przeszłości

postheadericon Powrót do przeszłości

(0 głosów, średnia ocena 0 na 5)

foto_do_powrt_do_przeszociZnany z lęku przed żoną, Pokrętek nie miał nigdy łatwego życia. Dlatego, kiedy nadarzyła się okazja, postanowił zrobić coś dla siebie i wrócić na chwilę do przeszłości. Droga do realizacji marzenia okazała się, jak zwykle, pokrętna.

Podczas jednej ze standardowych wypraw po skrzynkę piwa dla żony, uwagę Pokrętka przykuł plakat zapraszający na koncert zespołu. Zespół ten był niezwykle popularny w jego młodości. Napis głosił, że to jedyna okazja zobaczenia Grzmiących cymbałów. Ale jak tu się wybrać na koncert, kiedy każdego dnia trzeba sprzątać mieszkanie (po libacji urządzonej przez żonę dnia poprzedniego), gotować obiad z trzech dań i uzupełniać zapas alkoholu na kolejną libację? Jak znaleźć czas, by wybrać się po bilet?

 

Chęć poczucia się choć przez chwilę znowu młodym cudownie ożywiła jego kreatywność. Poprosił sześcioletniego synka sąsiadów o pomoc i w dziesięć minut załatwili prawie wszystko przez Internet. Obiad zamówili w restauracji Obiadki jak u mamy, na Allegro kupili bilet na koncert, wynajęli studenta do posprzątania mieszkania w Studenckiej Spółdzielni Pracy Łagierek. Nawet zapas alkoholu udało się kupić w sklepie internetowym. Co prawda żadne delikatesy internetowe nie zgodziły się na przywiezienie takiej ilości butelek (bali się, że dostawca mógłby sobie uszkodzić kręgosłup), ale na szczęście okazało się, że ktoś wymyślił wino w proszku, więc Pokrętek zamówił trzy kilogramowe opakowania.

Po udanej akcji z Internetem Pokrętkowi została już tylko wycieczka na bazarek po streszczenia seriali granych tego dnia w telewizji. Jego obowiązkiem było bowiem oglądanie ich wszystkich i zdawanie żonie relacji z tego, co się wydarzyło. W domu, co prawda, okazało się, że nieuczciwy sprzedawca wcisnął mu streszczenia seriali rosyjskich, i to sprzed miesiąca, ale Pokrętek stwierdził, że i tak nie ma najmniejszej szansy, by jego żona dostrzegła różnicę.

W ten oto sposób Pokrętek znalazł się przed klubem z biletem z ręce. Ustawił się w długiej kolejce i cierpliwie czekał. Gdy w końcu nadeszła jego kolej, wręczył świstek bramkarzowi i w zamian otrzymał małą karteczkę. Zaskoczony, zobaczył, że był na niej adres strony internetowej i hasło dostępu do ściągnięcia nagrania z koncertu sprzed 30 lat. Pokrętek nawet się ucieszył, bo na koncercie i tak mógłby zostać tylko 10 minut - musiał zdążyć wrócić do domu przed żoną. Poza tym, teraz będzie mógł przywoływać wspomnienia z młodości, kiedy tylko zechce. To znaczy, kiedy syn sąsiadów pozwoli mu skorzystać ze swojego komputera.

 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Naszą witrynę przegląda teraz 256 gości i 1 użytkownik