Trefl Sopot zagrał w końcu tak, jak na faworyta przystało i odniósł pewne zwycięstwo z ekipą Śląska Wrocław. Mecz zakończył się wynikiem 86:77, a stan rywalizacji między tymi ekipami wyrównał się. Pierwsze punkty w meczu zdobył Paul Graham. Za trzy odpowiedział Łukasz Koszarek. Efektowny blok Johna Turka na Buczaku pobudził publiczność na Ergo Arenie. Potem wynik poprawił trójką i akcją „and1”Filip Dylewicz, wyprowadzając swój klub na prowadzenie 11 do 2. Trafienia Adama Wójcika i Grahama podreperowały trochę konto punktowe Śląska, ale gospodarze wciąż grali skutecznie. Ładne punkty wsadem zdobył Adam Waczyński po podaniu Łukasza Wiśniewskiego. Trwał świetny moment wychowanka Trefla – chwilę później popisał się efektowną penetracją. Trener przyjezdnych Miodrag Rajković poprosił o czas przy stanie 22:9, aby wybić z uderzenia sopocian. Złą passę gości przełamał Dylewicz, trafiając przypadkowo do własnego kosza.
Obrona strefowa Śląska zatrzymała kilka akcji i po przejęciu Bartosza Bochno i punktach Grahama, timeout wykorzystał Karlis Muiznieks przy stanie 25:15. Nadal trwał jednak koncert gry w wykonaniu kapitana sopocian. Dylu zdobył aż 16 punktów, w tym inkasując 3 trójki na 100 procentowej skuteczności. Kwarta zakończyła się wynikiem 29:17. Trefl zagrał tak jak powinien w pierwszym spotkaniu. Wykorzystywał swoje przewagi na poszczególnych pozycjach i co najważniejsze, trafiał celnie do kosza. Śląsk odczuwał jeszcze trudy poniedziałkowego spotkania i nie prezentował się tak dobrze jak w Hali 100-lecia.
Na początku kwarty Trefl miał jednak problemy z umieszczeniem piłki w koszu, a szanse na odrobienie kilku punktów wykorzystali goście. Trójką Skibniewskiego Śląsk doszedł sopocki zespół na 2 punkty. Run 10:0 zakończył dopiero Dylewicz trafiając po podaniu Cummingsa. Osobistymi do remisu doprowadził Slavisa Bogavac. Gra się wyrównała. Obie strony ekipy popełniały błędy i nie potrafiły osiągnąć przewagi. Na szczęście dla Trefla w końcu trafienia zaliczyli Stefański, Turek i Koszarek, odskakując od przeciwnika na 5 punktów. Na minutę przed końcem świetną akcją popisał się Waczyński. Faulowany trafił za trzy, i dorzucił kolejne oczko z rzutu wolnego. Na zakończenie trójka Buczaka ustaliła wynik pierwszej połowy na 46:41.
Świetną partię rozgrywał Filip Dylewicz. Chociaż w drugiej kwarcie powiększył swój dorobek tylko o 2 oczka, łącznie zanotował osiemnaście. Kolejne 8 dorzucił Waczyński i to wystarczyło, aby prowadzić ze Śląskiem. Dziwiła jednak mała rotacja w zespole, szczególnie patrząc na słabą grę Łukasza Wiśniewskiego. Jermaine Mallet powinien dostać zdecydowanie więcej minut. Świetne wejście zanotował Marcin Stefański, ożywiając poczynania sopocian na parkiecie. Wrocławianie bazowali oczywiście na grze Roberta Skibniewskiego, zdobywcy 11 punktów i 4 asyst. Dobrze zaprezentował się też wchodzący z ławki Bartosz Diduszko, który wzbogacił dorobek swojej drużyny o 7 oczek.
Waczyński spod kosza otworzył wynik drugiej części meczu. Cztery kolejne punkty z rzędu zdobył Mladenović, ale odpowiedzieli Wiśniewski i Koszarek. Waczyński wyprowadził Trefl na 11 punktowe prowadzenie. Lider Śląska Skibniewski trafia jednak trójkę i jego zespól nadal był w grze. Przy stanie 61:48 timeout dla Rajkovića. Po trafieniach Diduszki i Bochno zareagował Muiznieks, ale nie podziałało to korzystania na poczynania jego podopiecznych. Stratę zaliczył Stefański, a Bochno skarcił sopocian trójką. Utrzymywała się jednak ciągle 7 punktowa przewaga gospodarzy. Trafienia z osobistych Dylewicza i trójka Cummingsa doprowadziła do stanu 70:55 i w ostatniej kwarcie do sopocian należała tylko obrona sporej, 15 punktowej przewagi.
Ostatnią część gry rozpoczął festiwal rzutów za trzy punkty. Ze strony Śląska trafiał Kacper Sęk, odpowiedzieli Waczyński i Koszarek. Gra toczyła się w spokojnym tempie i kibice mogli narzekać na brak emocji. Trefl spokojnie dowiózł zwycięstwo do końca, dając okazję tylko do odrobienia kilku punktów, głównie z rzutów osobistych. Końcowy rezultat ustalił celnym trzy punktowym rzutem Buczak. Trefl Sopot odniósł zwycięstwo 86:77 i wyrównał stan rywalizacji.
Michał Krajewski Trefl Sopot – Śląsk Wrocław 86:77 (29:17, 17:24, 24:14, 16:22) Trefl: Dylewicz 23, Waczyński 19, Koszarek 18, Turek 9, Stefański 7, Cummings 5, Kuzminskas 1, Mallett 0, Szymkiewicz 0. Śląsk: Skibniewski 14, Graham 14, Diduszko 11, Buczak 9, Sęk 7, Buczak 6, Mladenović 6, Wójcik 6, Bochno 6, Niedźwiedzki 1.