Ściganie na Ergo Arenie
Piątkowy prolog rajdu Lotos Baltic Cup przyniósł wiele emocji fanom sportów motorowych. Odcinek specjalny rozgrywany na terenie sopockiej Ergo Areny wygrał Tomasz Kuchar.Bardzo trudny odcinek specjalny łączył jazdę po śliskiej podłodze wewnątrz Ergo Areny oraz zaśnieżonym parkingu. Najlepiej w tych trudnych i zmiennych warunkach odnalazł się Tomasz Kuchar. Prowadząc sportową Subaru Imprezę potwierdził, że jest mistrzem Super OS-ów. Miejsce na podium wywalczyli ponadto Wojciech Chuchała i Michał Bębenek. Gorzej wypadł Mistrz Polski Kajetan Kajetanowicz, zajmując dopiero szóstą lokatę.
Efektowne poślizgi i wchodzenie w ostre szykany wprawiały w zachwyt licznie zgromadzoną publiczność. Kierowcy wykorzystali unikalną jak na polskie warunki szansę rywalizowania w hali i walczyli nie tylko o ułamki sekund, ale i o uznanie kibiców. Brylował szczególnie późniejszy zwycięzca Tomasz Kuchar, który efektownie i bezbłędnie pokonał odcinek wewnątrz hali wzbudzając aplauz fanów. Ciekawa była tez jazda Daniela Chwista i Wojtka Chuchały, który wręcz rysował tyłem samochodu bandy.
Organizatorzy rajdu zadbali, aby kibicom nie towarzyszyła nuda. Ceremonię otwarcia prowadził dyrektor rajdu Lesław Orski. Nie zabrakło także znanych ludzi sportu motorowego. Nie pojawił się niestety zapowiadany wcześniej Adam Małysz. Ale barwy RMF Caroline Team, który wziął udział w rajdzie Dakar, reprezentował jego pilot Rafał Marton. Kolejną atrakcją był udział najlepszego polskiego kierowcy rajdowego Michała Kościuszki. Zawodnik biorący udział w cyklu WRC zamienił „rajdówkę” na gokarta i zmierzył się w pokazowym wyścigu z młodzieżowym zawodnikiem. Publikę rozgrzał pokaz motocyklowego stuntu w wykonaniu Rafała „Stuntera13” Pasierbka. Lotos Baltic Cup stworzył także okazję na promocję sportów motorowych. Obecne były liczne stoiska promocyjne m.in drużyny żużlowej Lotosu Wybrzeże Gdańsk (zapraszamy do przeczytania wywiadu z zawodnikiem Wybrzeża Marcelem Szymko).
Specjalnie dla portalu podprad.pl swoimi spostrzeżeniami na temat rajdu postanowił podzielić się znany dziennikarz i kierowca Adam Kornacki.
Jak oceniasz atmosferę podczas rajdu Lotos Baltic Cup?
Bardzo dużo kibiców, bardzo dużo zamieszania wokół tego rajdu – bardzo mi się to podoba. Dużo ekip telewizyjnych, co też warto zauważyć. I co najważniejszy – wielki show dla naprawdę dużej publiczności. W innych rajdach tego nie ma. Jest zamknięte miejsce gdzie jest ciepło, przytulnie i gdzie można popatrzeć na rajdówki we względnym spokoju. Bo tu się dzieje naprawdę sporo.
Zróżnicowana trasa to duże wyzwanie dla kierowców?
Jedziemy w hali gdzie jest ciepło i sucho, ale już bardzo ślisko. Potem wyjeżdżamy i musimy się zmagać z mokrym asfaltem i śniegiem. Kibice mają pełną dowolność. „Klub morsa” i ci, którzy lubią pomarznąć mogą stać na dworze, ale widzę, że trybuny zapełniają się w przepiękny sposób. Mam nadzieję, że tu w hali na tej śliskiej nawierzchni będzie co oglądać.
Kto jest faworytem rajdu?
Faworytów zawsze trudno wymieniać przed rozpoczęciem rajdu. Mamy bardzo wyrównaną czołówkę kierowców, taką „szpicę”. Właściwie każdy z pierwszej dziesiątki może wygrać rajd. Samochody są bardzo zróżnicowane, ale świetnie przygotowane. Kluczową rolę może mieć „oponiarska” ruletka. Warunki będą zmienne, bo wszystko „płynie”. Jest plus cztery, pięć stopni Celsjusza. Absolutnie boję się wymieniać jakiekolwiek nazwiska.
Dziękuję za rozmowę.
Ja również dziękuje i pozdrawiam wszystkich czytelników portalu podprad.pl.
Michał Krajewski
Czytaj również
Naszą witrynę przegląda teraz 41 gości





















