Otworzyłam oczy i zobaczyłam, ile jest wokół mnie osób z rozbitych rodzin, niekochanych dzieci. Teraz, gdy przyjeżdżam do domu, nie jest dla mnie problemem powiedzieć mamie kocham cię. Dorota Kwapisz jest studentką polonistyki na 4 roku na UKSW w Warszawie. Już wie, że będzie nauczycielką języka polskiego. Ale przede wszystkim chce wychowywać. Będzie pokazywać dzieciom jak w twórczy sposób mogą wykorzystać swoją energię. Do tej roli przygotowuje się od kilku lat. Jest wolontariuszką.
Aktywistka – Brat mojej koleżanki miał padaczkę. Pomagałam mu w odrabianiu lekcji – opowiada. Przygoda Doroty z wolontariatem zaczęła się na dobre w liceum. Dowiedziała się, że przy pobliskiej parafii działa świetlica dla dzieci z trudnych rodzin. – Zawsze byłam taką
aktywistką. Lubiłam działać. Postanowiłam, że tam pójdę i spróbuję. To były moje pierwsze doświadczenia – dodaje. Będąc już studentką, odwiedzała podopiecznych hospicjum. Dziś w domu dziecka wraz z innymi wolontariuszami prowadzi warsztaty artystyczne. Chce, by dzieci odkryły, że mogą przełamać siebie, rozwijać swoje zainteresowania, mimo trudności jakich doświadczyły w życiu.