– Muzyka to było połączenie zamiłowania z zawodem. Myślę, że to prawidłowe. Profesor Wiłkomirski mawiał: kto nie ma hobby, ten więcej zrobbi – opowiada pani Maria. Mama pani Marii (ur. 1942) śpiewała jak każda mama, a tata był muzykiem. Ona sama jest w czwartym pokoleniu organistką. Do szkoły muzycznej, gdy była w podstawówce, zapisał ją ojciec. Myślała, że to tak dla rozrywki. Kontynuowała naukę w Średniej i potem Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej na wydziale Wychowania Muzycznego. – Wymarzony zawód: przekazywać wiedzę muzyczną – mówi pani Maria. Czy to była jej pasja? – Pasja ? To się toczyło. Gdybym tego nie lubiła, to wzięłabym się do czegoś innego. Muzyka jest dla każdego: jeden może śpiewać, drugi brzdąkać na gitarze, a trzeci może być odbiorcą muzyki czy jej nauczycielem – odpowiada pani Maria.
|
Zły Brat Bliźniak to internetowy nick Wojciecha Gala. Dwudziestosześciolatka z Malborka. Jego całe życie kręciło się wokół gier komputerowych, ale zamiast w nie grać, jak jego znajomi, pomagał budować społeczność skupioną wokół gry na forach internetowych (tzw. gildie).Pierwsze kroki stawiał w grze World of Warcraft (WoW) – był to czas poznania gry i innych graczy. Po jakimś czasie został poproszony o opiekę nad forum Szwadron.net. – Choć z pozoru to tylko gra, samo zarządzanie gildią wymagało masy pracy. Nieraz zdarzały się nieprzespane noce, nie z powodu samej gry, a spraw administracyjnych. Jednakże wtedy miałem świadomość, że dzięki temu innym gra się przyjemniej, a i ja przez to czuję się świetnie.
961
(2 głosów, średnia ocena 5.00 na 5)
Niedługo EURO 2012 u nas i na Ukrainie. Żądni przygód studenci wyruszyli na Ukrainę wcześniej niż jakikolwiek kibic z Europy! O tym, od czego się zaczęło i co z tego wyszło.
Marek Fijało leży na wersalce w Bunkrze. To nazwa pokoju rady studentów Wydziału Chemicznego Politechniki Gdańskiej. Ktoś puka nieśmiało. Wchodzi dziewczyna. Marek otwiera jedno oko. Myśli bardzo zgrabna. W tej chwili jednak nic nie jest w stanie go podnieść. Niesprawiedliwość Dziewczyna skarży się, że nie dostała akademika. Maciej Kruszka, w tym czasie siedzący przy komputerze próbuje jej pomóc. Sprawdza kilka opcji, ale okazuje się, że nic nie może poradzić. Studentka zrezygnowana wychodzi, jednak w drzwiach rzuca nieśmiało może to dlatego, że jestem Ukrainką? – Jak to? Ukrainka nie dostała akademika? – zrywa się na równe nogi Marek Fijało. – Jak masz na imię? Pomogę ci!
899
(4 głosów, średnia ocena 5.00 na 5)
 Chcemy łysą Barbie, mówią dziewczynki chore na raka, przyjmujące chemię, wskutek której tracą włosy. Chcemy, żeby lalka Barbie miała ogoloną głowę. Można zapytać, po co to wszystko? Czego dziewczynki chcą od łysej lalki? I dlaczego miałaby być nią właśnie Barbie? Najprostsza odpowiedź brzmi: dziewczynki szukają zabawy oraz płaszczyzny porozumienia z rówieśnikami. I odrobiny poprawy samopoczucia. Przyjmowanie chemii, tracenie włosów jest bardzo ciężkim doświadczeniem w ich życiu. Gdyby miały przy sobie lalkę, walczącą z chorobą tak jak one, łatwiej by ją znosiły.
829
(1 głos, średnia ocena 5.00 na 5)
Otworzyłam oczy i zobaczyłam, ile jest wokół mnie osób z rozbitych rodzin, niekochanych dzieci. Teraz, gdy przyjeżdżam do domu, nie jest dla mnie problemem powiedzieć mamie kocham cię. Dorota Kwapisz jest studentką polonistyki na 4 roku na UKSW w Warszawie. Już wie, że będzie nauczycielką języka polskiego. Ale przede wszystkim chce wychowywać. Będzie pokazywać dzieciom jak w twórczy sposób mogą wykorzystać swoją energię. Do tej roli przygotowuje się od kilku lat. Jest wolontariuszką. Aktywistka – Brat mojej koleżanki miał padaczkę. Pomagałam mu w odrabianiu lekcji – opowiada. Przygoda Doroty z wolontariatem zaczęła się na dobre w liceum. Dowiedziała się, że przy pobliskiej parafii działa świetlica dla dzieci z trudnych rodzin. – Zawsze byłam taką aktywistką. Lubiłam działać. Postanowiłam, że tam pójdę i spróbuję. To były moje pierwsze doświadczenia – dodaje. Będąc już studentką, odwiedzała podopiecznych hospicjum. Dziś w domu dziecka wraz z innymi wolontariuszami prowadzi warsztaty artystyczne. Chce, by dzieci odkryły, że mogą przełamać siebie, rozwijać swoje zainteresowania, mimo trudności jakich doświadczyły w życiu.
|
|