Facebook
Moje konto

konkurs

Komentowane
Strona główna Zdrowie

postheadericon Ściganie na Ergo Arenie

(4 głosów, średnia ocena 5.00 na 5)
rajdyPiątkowy prolog rajdu Lotos Baltic Cup przyniósł wiele emocji fanom sportów motorowych. Odcinek specjalny rozgrywany na terenie sopockiej Ergo Areny wygrał Tomasz Kuchar.

Bardzo trudny odcinek specjalny łączył jazdę po śliskiej podłodze wewnątrz Ergo Areny oraz zaśnieżonym parkingu. Najlepiej w tych trudnych i zmiennych warunkach odnalazł się Tomasz Kuchar. Prowadząc sportową Subaru Imprezę potwierdził, że jest mistrzem Super OS-ów. Miejsce na podium wywalczyli ponadto Wojciech Chuchała i Michał Bębenek. Gorzej wypadł Mistrz Polski Kajetan Kajetanowicz, zajmując dopiero szóstą lokatę.

Efektowne poślizgi i wchodzenie w ostre szykany wprawiały w zachwyt licznie zgromadzoną publiczność. Kierowcy wykorzystali unikalną jak na polskie warunki szansę rywalizowania w hali i walczyli nie tylko o ułamki sekund, ale i o uznanie kibiców. Brylował szczególnie późniejszy zwycięzca Tomasz Kuchar, który efektownie i bezbłędnie pokonał odcinek wewnątrz hali wzbudzając aplauz fanów. Ciekawa była tez jazda Daniela Chwista i Wojtka Chuchały, który wręcz rysował tyłem samochodu bandy.
 

postheadericon Kibice będą dumni

(4 głosów, średnia ocena 4.50 na 5)
Marcel SzymkoRajd Lotos Baltic Cup to okazja na promocję sportów motorowych. Uwadze naszego reportera nie umknął Marcel Szymko. Zapraszamy do przeczytania krótkiego wywiadu z młodzieżowym zawodnikiem żużlowej drużyny Lotosu Wybrzeże Gdańsk.

Jak podoba ci się rajd Lotos Baltic Cup?
Rajd jest na pewno bardzo ciekawym wydarzeniem. Promuje sport motorowe i wszechstronność Ergo Areny. Jest dużym wydarzeniem dla kibiców.

Czy obecność żużlowców Wybrzeża tutaj jest przypadkowa?
Jest to dla nas bardzo ważne aby pokazywać się na tego typu eventach. Można pozyskać nowych kibiców. Poprawia to wizerunek klubu i zawodów żużlowych. Nie wspominając nawet o tym, że   doping pełnych trybun stadionu przy ulicy Długie Ogrody pobudza do jeszcze lepszej jazdy.
 

postheadericon Akademiccy alpejczyczycy w Białce Tatrzańskiej

(2 głosów, średnia ocena 5.00 na 5)
alt
Białka Tatrzańska to położona na Podhalu znana miejscowość letniskowa. Ale nie tylko – w ostatni piątek odbyła się tam IV edycja akademickich zawodów w narciarstwie alpejskim – AZS Wintercup. Na starcie stawiło się ponad 70 zawodników i zawodniczek, którzy zaprezentowali swe umiejętności w dwóch konkurencjach: slalomie i slalomie gigancie.

Gigantem,...

W slalomie gigancie najlepsza wśród pań okazała się Anna Berezik, do której druga Katarzyna Leszczyńska straciła 31 setnych sekundy. Najniższy stopień podium zarezerwowała Karolina Klimek, której do zwyciężczyni zabrakło prawie 1,5 sekundy.

Zacięta rywalizacja panów zakończyła się wygraną Wojciecha Szczepanika, który o 17 setnych wyprzedził Filipa Rzeckiego. Brąz wywalczył Adam Wójtowicz.

slalomem,...

Podium slalomu również padło łupem bohaterek gigantu. Zmieniła się tylko kolejność – tym razem pierwsza miejsce zajęła Karolina Klimek. O pół sekundy wolniejsza była druga Anna Berezik, a tuż za nią na mecie zameldowała się Katarzyna Leszczyńska. Widowiskowej rywalizacji sprzyjało urozmaicenie trasy, co potwierdza sama zwyciężczyni slalomu. Jak mówi, Pierwszy przejazd slalomu był dość prosty i szybki, drugi zaś był mocno podkręcony. Taka różnorodność sprzyja dobrej rywalizacji i pozwala pokazać pełnię umiejętności.

Historia lubi się powtarzać, ale nie w przypadku mężczyzn. Gigant wygrał Mateusz Habrat, a z pierwszej trójki slalomu na „pudle” utrzymał się drugi Adam Wójtowicz. Podium zamknął Adam Krawczyk, który do zwycięzcy stracił blisko 4 sekundy.

...i drużynowo

Akademicki Kraków górą! – mógł zakrzyknąć po zakończeniu rywalizacji drużynowej kobiet spiker. Równych sobie nie miała tamtejsza Akademia Wychowania Fizycznego, która zdobyła 457 punktów. Srebro trafiło do Akademii Górniczo-Hutniczej, a brąz przypadł w udziale zespołowi Uniwersytetu Pedagogicznego.

Najlepiej wśród mężczyzn zaprezentowała się Politechnika Śląska (Gliwice), która wywalczyła 680 punktów. Do końca o zwycięstwo walczyła Politechnika Warszawska, która zapisała na swym koncie 572 oczka. Na najniższym stopniu podium uplasowali się zawodnicy krakowskiego AWF-u (523 punkty).

W najbliższy weekend alpejczycy przenoszą się do Kluszkowców, a ich ostatnim przystankiem będzie Zakopiańska Harenda. Tam dojdzie do wielkiego finału imprezy, który zaplanowano na 27 lutego. Obecna klasyfikacja (liczy się liczba zwycięstw, a przy remisie liczba drugich, a następnie trzecich miejsc) przedstawia się następująco:
1. Anna Berezik | 2 | 2

2. Karolina Klimek | 2 | 1

3. Mateusz Habrat | 2 | 0

4. Filip Rzepecki | 1 | 1

4. Wojciech Szczepanik | 1 | 1

 

postheadericon Puchar coraz bliżej

(6 głosów, średnia ocena 5.00 na 5)
LogoTreflSopotRozpoczęła się walka o Puchar Polski. W środę koszykarze Trefla Sopot walczyli o awans do półfinału z Energą Czarnymi Słupsk. Gracze sopockiej drużyny pewnie pokonali rywali i zobaczymy ich w turnieju finałowym w Zielonej Górze.

  Trefl rozpoczął mecz „żelazną” wyjściową piątką. Łukasz Koszarek, Łukasz Wiśniewski, Adam Waczyński, Filip Dylewicz i John Turek stanęli do walki z Czarnymi reprezentowanymi przez Stanleya Burrella, Darnella Hinsona,Krzysztofa Roszyka, Zbigniewa Białka i Scotta Morrisona.

Pierwsze punkty meczu zdobył wsadem do kosza John Turek. Odpowiedział po rzutach wolnych Morrison i na tablicy wyników widniał remis. Odtąd dominował Trefl. Efektownie i skutecznie grał Adam Waczyński – trafiał za 3 punkty i dynamicznie penetrował strefę podkoszową. Przy stanie 10 do 2 zdenerwowany trener gości Dainius Adomaitis poprosił o czas. Przyniósł on korzyści dla słupskiej drużyny, gdyż po bardzo ładnych akcjach pick’n’roll w wykonaniu Darnella Hinsona i Scotta Morrisona goście zbliżyli się do Trefla.

Sytuację uspokoił Łukasz Koszarek celnym rzutem zza linii 6 metrów 75 centymetrów. Dynamiczne akcje w wykonaniu Filipa Dylewicza i koncert gry w wykonaniu Waczyńskiego doprowadziły do zwycięstwa w pierwszej kwarcie 31 do 20. Należy zwrócić uwagę na doskonała skuteczność rzutów za 3 punkty – aż 5 na 6 prób udanych.
 

postheadericon Warto spać podczas sesji

spanieKiedy mieliśmy trzy lata, spaliśmy po piętnaście godzin dziennie. W wieku dwunastu lat odpoczywaliśmy już o pięć godzin krócej. W liceum zaś sen zajmował nam jedną trzecią doby. Teraz potrzebujemy tylko siedmiu godzin snu.

Oczywiście zapotrzebowanie na sen jest obliczone w przybliżeniu. Każdy z nas ma inny organizm. To, ile śpimy, zależy od naszej aktywności psychicznej i fizycznej, ilości zmartwień, a także przyzwyczajeń z przeszłości.

Cykle snu

Zakładam, że wiemy już ile powinniśmy spać. Powstaje oczywiste pytanie jak tego przestrzegać, gdy zbliża się sesja lub gdy pracujemy po zajęciach? Z doświadczenia wiem, że ilość nie zawsze przekłada się w jakość. Warto wiedzieć, że nasz sen składa się z pięciu faz. Jeden cykl trwa półtorej godziny. Ważne jest zatem, żeby spać pełną ilość cykli, czyli wielokrotność 1,5 godziny. Pomiędzy pełnymi cyklami tak naprawdę nie śpimy – jest to czas tzw. półsnu. Przykładowo, jeśli kładziemy się spać o 23:00, by czuć się wyspanym trzeba wstać o 6.30 lub o 8.00. Osoba, która prześpi cztery pełne cykle (tylko sześć godzin) jest bardziej wypoczęta, od tej, która spała dziesięć godzin! To tłumaczy zasadę, że niektórzy śpią długo a i tak wciąż ziewają.
 
Więcej artykułów…
Naszą witrynę przegląda teraz 29 gości